– Poznałem kolej w Ekwadorze…

– Poznałem kolej w Ekwadorze w latach osiemdziesiątych – opowiada znajomy. – Pamiętam, że przedzieraliśmy się przez dżunglę, kiedy nagle przez otwarte okno do wagonu wpadł wąż. Konduktor natychmiast do niego doskoczył, wyciągnął maczetę, odrąbał wężowi głowę i przywiązał go sobie do spodni.

A dzisiaj? Podobnej przygody nie da się przeżyć, bo cała kolej w Ekwadorze została przeznaczona do obsługi pociągów dla bogatych Amerykanów. Przejażdżka 400 km między dwoma największymi miastami kraju kosztuje niemal… 8 tys zł ( ͡° ʖ̯ ͡°) A do takich pociągów węże nie chcą wpadać.

Opisałem wszystkie te #ciekawostki związane z koleją w Ekwadorze. Tekst znajdziecie tutaj, a tutaj znalezisko 🙂

#podrozefilipa -> mój tag

#pociagi #pociagiboners #kolej #transport #komunikacyjneciekawostki #podroze #podrozujzwykopem #turystyka