Podsumowanie na gorąco…

Podsumowanie na gorąco (wczoraj wróciliśmy) kilkudniowego wypadu do Macedonii. Jeśli jesteś ciekaw kosztów, chcesz podłapać kilka pomysłów lub po prostu poczytać podróżnicze wypociny do porannej kawy to zapraszam.

Przed wstępem zapraszam też do mojego podsumowania z Czarnogóry i Portugalii.

Macedonia, a raczej już Macedonia Północna, jeden z chyba mniej popularnych kierunków bałkańskich przez co (przynajmniej o tej porze roku czyli kwiecień) praktycznie nieturystyczny. W sezonie na pewno w topowych miejscach turystów jest więcej z czym trzeba się liczyć. Dzięki temu, że byliśmy w kwietniu takie miejsca jak szlak na Kanionie Matka czy jaskinię Vrelo zwiedziliśmy właściwie sami.

Czas podróży: 2-6 kwietnia, 4 noce, 3 pełne dni.

Koszty (za 2 osoby):

Loty: – ~430zł razem z priority, Wizzair Berlin-Skopje
Nocleg – ~250zł. Pensjonat z podstawową kuchnią, łazienką, tv, internet
Ubezpieczenie – 54zł
Dojazd do Berlina – własny samochód, koszt paliwa ~130zł
Transfer ze Skopje – taxi do centrum za ~85zł, powrót autem właścicieli pensjonatu ~65zł, razem ~150zł (bus z lotniska w Skopje jest kiepsko skomunikowany, o tym później)
Wydatki na miejscu – ~845zł. Kwota ta zawiera wszystko czyli bilety na komunikację, atrakcje, wyciąg na wzgórze Vrelo, rejs łódką po Kanionie Matka, jedzenie, pamiątki, zakupy na lotnisku i inne nieskategoryzowane pierdoły.

Razem – ~1860zł /2 os. = ~930zł za osobę.

Dużo? Nie sądzę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■ Koszty mam nadzieję jeszcze obniżę bo napisałem do Wizz dwie reklamacje – jedna na beznadziejną obsługę priority na lotnisku w Berlinie (wszystkich wpuszczali naraz do jednego boxu) i na to, że wykupiony przez nich transfer nie zaczekał po opóźnieniu samolotu.

Płatności:

Walutą kraju jest denar macedoński, kurs mniej więcej na poziomie Jamesa Bonda – 1MKD – 0,07zł. W wielu miejscach można płacić w Euro, kursy raczej uczciwe (nawet taksówkarz mnie nie oszukał!).

Sam płaciłem kartą dolarową w T-Mobile i Revolutem, których też używałem do wypłacania kasy. T-Mobile miał ciut lepsze kursy niż Revolut. Dodatkowo wspomagałem się zwykłą debetówką Visa z Getinu.

Plan:

Dzień 1 – Skopje
Większość głównych atrakcji jest w centrum, można śmiało przemieszczać się pieszo. Nocleg mieliśmy jakieś 15 minut drogi od Kamiennego Mostu i jakieś 30 minut drogi od głównego dworca autobusowego. Komunikacja miejska przydała się tylko w dwóch przypadkach – dojazd na Krzyż Milenijny na szczycie wzgórza Vodno oraz do Kanionu Matka. Na szczyt jedzie autobus 25, do Kanionu 60.

Biletów papierowych nie ma, trzeba kupić plastikową kartę i ją doładowywać. Jej zakup to nie jest taka prosta sprawa, sprzedawane są albo na dworcu autobusowym (żółty, stary bus przerobiony na kiosk, nie da się pominąć), albo w takich zielonych budkach. Koszt 150MKD i w tym są już dwa przejazdy (akurat na Vodno i z powrotem). Dojazd do Matki to koszt 105MKD i doładowując ją trzeba powiedzieć, że chce się jechać właśnie do kanionu.

Autobus 25 złapaliśmy koło noclegu, 60 z dworca. Problemem jest to, że przystanki są w ogóle nieoznaczone, czasem stoi sama wiata i to by było tyle. Zero rozkładów, zero nazw przystanków, totalnie nic. Jest jakaś tam strona komunikacji miejskiej, ale działa tak, że niewiele można się z niej dowiedzieć. Trzeba pytać ludzi co gdzie i jak.

Samo miasto akurat na jeden dzień spaceru po centrum, na twierdzę, z której jest fajny widok, zakupy na Starym Bazarze czy targowy klimat polskich lat 90 na Bit Pazar.

Wszędzie w mieście jest pełno ogromnych pomników. Jedne trochę szpetne, jedne nawet robią wrażenie (pomnik Aleksandra Wielkego naprawdę spoko, szkoda, że fontanna nie działała).

Koniecznie trzeba wjechać na szczyt Vodno. Autobus dojeżdża do Sredno Vodno, a następnie za 7zł wyciągiem na górę. U celu piękne widoki na miasto, góry oraz całkiem dobre i darmowe WiFi. 😛

Dzień 2 – Ochryda
W drugi dzień postanowiliśmy skoczyć do chyba najpopularniejszego miasta Macedonii – Ochrydy. Da się to ogarnąć w jeden dzień, ale trzeba wcześnie rano wstać.

Wyjechaliśmy busem o 7 rano. Koszt 700MKD w dwie strony, bilety do kupienia na dworcu autobusowym. Trasę 180km pokonuje w 3h więc niestety trochę długo, aczkolwiek ostatni powrotny autobus jest o 20:30 więc da się to fajnie ogarnąć w jeden dzień. Jechaliśmy busem firmy Delfina Turs. Jeśli wybierzecie ten sam to po dojechaniu do Ochrydy trzeba podejść na dworzec i zabukować miejsca na bus powrotny nawet pomimo posiadania już biletów na powrót. Nie wiem jak jest w innych firmach.

Samo miasto zupełnie inne niż Skopje. Bardziej kameralne, w stylu typowych, południowych miasteczek. Miasto portowe nad najstarszym jeziorem w Europie – Jeziorem Ochrydzkim. Pięknie otoczone górami, widać było nawet szczyty z zalegającym śniegiem. Obeszliśmy główne atrakcje włącznie z wejściem na Twierdzę Samuela, z której pięknie widać całą okolicę.

Najpopularniejszy punkt miasta jeśli nie w ogóle Macedonii to oczywiście cerkiew św. Jana w Kaneo. Widok na nią z pobliskiego wzniesienia jest naprawdę spektakularny. Można podziwiać całe miasto, jezioro w pełnej krasie i okoliczne góry. Będąc tam o tej porze roku minęło nas może dwóch innych turystów, coś pięknego.

Ogarnęliśmy wszystko tak, że zdążyliśmy na wcześniejszy autobus o 18:00 i byliśmy w Skopje jakoś po 21:00.

Dzień 3 – Kanion Matka
Trzeci dzień przeznaczyliśmy na obcowanie z naturą i mały trekking górskim szlakiem do jednego z najpopularniejszych miejsc rekreacyjnych – Kanionu Matka. Kanion powstał w zasadzie sztucznie poprzez zbudowanie w tym miejscu tamy, ale bynajmniej tej sztuczności nie czuć. Spore góry, które otaczają płynącą tędy rzekę Treskę wyglądają imponująco. Na miejscu można wsiąść w łódkę bądź wynająć kajak by popływać po kanionie i dotrzeć do jaskini Vrelo – całkiem niedawno odkrytej, jednej z najgłębszych jaskiń świata (można nurkować, ale tylko profesjonalnie ze zorganizowaną grupą). Część nadwodna jest dostępna dla zwiedzających, świetnie zaadaptowana i podświetlona. Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem jaskiń, ale kurcze, to robi wrażenie. Jak sobie człowiek pomyśli, że to jest tak po prostu, w środku góry i jeszcze gdzieś głęboko pod wodą. No miałem nieco mózg rozjebany. 😉

Miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia, ale mała uwaga – nie dojdziecie tam szlakiem pieszym wytyczonym wzdłuż kanionu, trzeba dopłynąć.

Cały kanion polecam zwiedzać wchodząc najpierw na górę aż do miejsca gdzie znajduje się mała cerkiew św. Mikołaja (prócz nas nie było dosłownie nikogo), a potem zejść w dół i przepłynąć łódką na drugą stronę tuż pod schronisko. Podejście jest ciasne i kamieniste, ale dobrze się idzie.

Jedzenie:
Obiady jedliśmy w trzech knajpach. W Skopje – Ljuc, nieco na uboczu, ale blisko naszego noclegu. Wyśmienita wątróbka, z której lokal słynie. Wystrój prosty i skromny, ale dla jedzenia warto. Za wątróbkę, 2x frytki, grillowaną wieprzowinę, sałatkę szopską, piwo i colę zapłaciliśmy jakieś 530MKD 37zł.

Na Starym Bazarze jedliśmy w popularnym na Trip Advisorze Destanie. Zamówilismy kebapi i jakieś wołowe mięso, 2x frytki, sałatkę, piwo, sok i kawę co kosztowało łącznie 75zł. Jedzenie poprawne, ale bez szału. Wątróbka lepsza. 😉

W Ochrydzie zjedliśmy w restauracji o nazwie, a jakże, Kaneo. Zamówiona zupa rybna, pierś z kurczaka, spaghetti z owocami morza, cola i piwo. Razem za taki obiad ok. 85zł. Cóż, im bardziej turystycznie tym drożej, niekoniecznie smaczniej. Nie pokusiłem się na typowe ochrydzkie danie czyli pstrąga bo nie do końca rozumiałem zapiski w menu, a dogadać się ciężko. 😛 Aczkolwiek zupa rybna poprawna, kurczak trochę za suchy.

Prócz tego jedliśmy oczywiście burek, baklavy. Kupiłem też jakiś lokalny ser – poezja smaku. Płakałem, że nie mogłem go zabrać ze sobą. Ajvar kupiłem już na lotnisku chociaż mogłem kupić w mieście – na próbę wziąłem jakieś małe puszki, które wrzuciłem ot tak do plecaka z myślą, że mi wywalą. Nie wywalili. 😛

Przydatne linki:
Info o komunikacji: http://www.globalprice.info/en/?p=macedonia/skopje-transport#0
Trasy autobusów (nie wszystkie, brak 25 na Vodno): https://wikiroutes.info/en/skopje/catalog
Strona z busem z lotniska z lokalizacją GPS: https://www.manoragroup.com/en
Rozkłady autobusów ze Skopje do Ochrydu: http://www.sas.com.mk/en/Default.aspx
Trasa jaką pokonaliśmy w Kanionie Matka i którą polecam (do przeprawy łodzią, dalej rejs do jaskini): https://www.gpsies.com/map.do;jsessionid=C3948725BD254BFA1AFBBDE6A07E396E.fe1?fileId=vvpbuzcyvzekvmgf

Podsumowując – fajny, nieodkryty jeszcze kraj. Z przyjemnością bym wrócił dla większego obcowania z naturą i wybrania się na jakieś szlaki bo te puste szlaki mnie wprost urzekły. No i by jeszcze raz zjeść ten seeeeer.

Jak macie jakieś pytania to walcie, postaram się pomóc. Wołam @Student_AWAS @ra_s

A tymczasem nastawiam się na kolejny bałkański trip, który już za kilka miesięcy. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
#podroze #podrozujzwykopem #macedonia #balkany #turystyka