Będąc w Iranie tydzień temu…

Będąc w Iranie tydzień temu miałem bardzo #czujedobrzeczlowiek sytuację. Śniadanie w hostelu w Isfahanie, siedziałem z jakimś Holendrem, sobie rozmawialiśmy, wymieniliśmy Facebookiem, rozmawialiśmy o VPN którego trzeba mieć w Iranie, ponieważ wiele stron, w tym FB są poblokowane. Obok siedział jakiś elegancki dziadek. Gdy Holender poszedł, dziadek przysiadl się do mnie i perfekcyjnym angielskim zapytał jak to z tym Facebookiem, bo on nie może się połączyć. Był z Egiptu, na kilka dni przyjechał. Egipcjanom ciężko się dostać do Iranu, ale mówił, że coś załatwił że się udało, mimo, że rodzina i przyjaciele mu odradzali przyjazd. W końcu jednak przyjechał, a tu zablokowane i nie ma kontaktu z rodziną. Skoro słyszał, że korzystamy z Facebooka, to czy mogę mu pomóc. Jasne, że tak. Ściągnąłem mu jakiegoś darmowego vpn’a, połączyło. Dawno nie widziałem takiej radości na twarzy człowieka. Aż mnie wyściskał 🙂 #iran #podroze