Wielu z Was pisze do nas…

Wielu z Was pisze do nas codziennie z pytaniem jak wygląda kwestia obostrzeń i możliwości testowania na Malcie, stąd postanowiliśmy stworzyć publikację, która będzie aktualizowana na bieżąco.

Otóż przychodzimy z dobra informacją! Przylatując na Malte nie musicie robić testu PCR w Polsce. Zostaniecie wtedy przetestowani na lotnisku szybkim testem ZA DARMO.

Podobnie ma sie sytuacja przed powrotem do Polski. Możecie za DARMO zrobić test PCR na Malcie, aby uniknąć kwarantanny w Polsce.

W znalezisku macie kompleksowe informacje jak wygląda sytuacja na Malcie i jak zrobić testy na Malcie.

Dajcie wykopa jeśli informacja jest interesująca 🙂

Aktualne obostrzenia i restrykcje na Malcie – darmowe testy PCR (zweryfikowane)

Zapraszamy do do śledzenia hashtagu #rudeiczarne jeżeli chcesz być na bieżąco z naszymi publikacjami.

#rudeiczarne #europa #malta #koronawirus #podroze #podrozujzwykopem #zadarmo #zwiedzajzwykopem #covid19

Zapraszam Was do zapoznania…

Zapraszam Was do zapoznania się z przewodnikiem po Vancouver 🙂 Z jednej strony możemy zachwycać się górami i naturą, a z drugiej Oceanem Spokojnym. Miasto leży w strefie klimatu oceanicznego, a więc mroźne zimy omijają Vancouver. Nic dziwnego, że żyją tu jedni z najszczęśliwszych ludzi na ziemi. Poza tym jest to jedno z 10 najczystszych miast na naszym globie.

https://www.wykop.pl/link/5984061/vancouver-miasto-najszczesliwszych-ludzi-na-swiecie/

#kanada #podroze #podrozujzwykopem #ciekawostki #zainteresowania

Świat już totalnie zwariował….

Świat już totalnie zwariował.
Niestety ale często mam wyjazdy służbowe po całym świecie. Za dwa tygodnie muszę lecieć do Singapuru. Najlepsze jest jednak co muszę zrobić żeby się tam dostać przez – Covid.

Najpierw firma dwa tygodnie przed robi mi w Polsce test PCR (jestem już po) + przeciwciała. Warto tu wspomnieć, że gdybym miał przeciwciała na wysokim poziomie nie mogę lecieć samolotem.
Następnie mam poddać się izolacji w domu (14 dni) zgodnie z wytycznymi władz Singapuru. W celu udowodnienia, iż przebywam na tej „kwarantannie” mam robić zdjęcia codziennie z gazetą (żeby była widoczna data) w tym samym miejscu w domu. Dodatkowo pracodawca dzwoni do mnie 2 razy dziennie na Skype i robi mi zdjęcia, które musi wysłać na lotnisko, że przebywałem w domu.

Dzień przed wylotem robię test PCR. Następnie muszę udać się do lekarza (w 3miescie jest ich tylko dwóch), którzy zezwolą mi na lot do Singapuru.
Następnie mam lot do Amsterdamu gdzie mam mieć szybki test (jakiś 20 minutowy tego wymaga lotnisko w Amsterdamie) i tam mam udać się do lekarza na lotnisku, który pozwoli mi na wylot poza UE.
Tam też pokazuje zezwolenie na wylot do Azji jako „key worker” (bez tego nie da rady polecieć).
Potem zrobią mi test PCR a wynik wyślą na lotnisko w Singapurze. Po przylocie do Singapuru zbada mnie lekarz i zrobiony zostanie mi test.

Na tej podstawie zostanie wydana zgoda na możliwość opuszczenia lotniska i przetransportowania mnie do hotelu w Singapurze (specjalnie wyznaczony przez rząd) celem kwarantanny (3 dni) gdzie każdego dnia będę miał test.

Potem gdy wszystkie będą negatywne mogę opuścić hotel ale muszę zainstalować aplikację i mieć komórkę z włączonym GPS przy sobie. Jak wygląda powrót to jeszcze nie wiem…

Wiem natomiast, iż mój nos przez następne 3 tygodnie będzie bardziej eksploatowany niż niektóre inne otwory Sashy Gray.

A gdyby ktoś był ciekawy jak wygląda procedura z wylotem do Chin to podobnie tylko że całość trwa 6 tygodni 😉

#ciekawostki #podroze #praca #koronawirus #covid19 #polska #swiat

Mireczki wracam z kolejnymi…

Mireczki wracam z kolejnymi pokojami 🙂
Dzisiaj bierzemy na tapete:

Park Inn by Radisson Köln City West

Cena: 79€
Śniadanie: 23€ ! (warte swojej ceny! Szczególy w filmie)
Moja ocena: 4.1/5
Parking: 20€!

Podsumowanko: Pokój średnio. Plamy na ścianie i lampie, jednak łóżko wygodne i czyste, a pokój cichy. Śniadanie stanowczo podbija notę inaczej byłoby słabo. Finalnie wyszło dość drogo, bo musiałem zapłacić extra za parking i śniadanie. Chyba robili badania i wyszło im, że jak masz super śniadanie, to nawet jak miałeś słaby pokój, to będziesz zadowolony. Ja byłem 🙂

PS: zrobiłem się w konia na sztuczne ciasto (✌ ゚ ∀ ゚)☞

#pokojehotelowe
Dla zasięgu #hotel #podroze #podrozujzwykopem

Nad samym brzegiem Dunaju w…

Nad samym brzegiem Dunaju w Serbii znajduje się ogromna Twierdza Golubac. Jest to jedna z najciekawszych atrakcji Serbii, a smaczku dodaje fakt, że jest ona związana z polską historią bowiem to tutaj zginął rycerz Zawisza Czarny .

O Zawiszy Czarnym słyszał prawie każdy z nas. Był rycerzem, który stał się symbolem cnót rycerskich, walczył i zwyciężał w wielu turniejach . Walczył również w bitwie pod Grunwaldem, był także dyplomatą, zaufanym człowiekiem króla Władysława Jagiełły. Co tak ciekawa postać ma wspólnego z położonym w Serbii zamkiem Golubac?

Otóż w 1428 roku Zawisza Czarny dowodził oddziałami najemnymi Zygmunta Luksemburskiego w wyprawie na Turków. Brał udział w oblężeniu Twierdzy Golubac, niestety sytuacja była beznadziejna co zmusiło do wycofania się króla węgierskiego Zygmunt Luksemburskiego, który wtedy ledwie uszedł z życiem. Zawisza Czarny osłaniał odwrót króla przez co sam dostał się do niewoli, a następnie został ścięty. W ruinach zamku znajduje się tablica upamiętniająca waleczność Zawiszy Czarnego.

A co do samej twierdzy to w 2019 roku zakończył się ogromny proces odbudowy twierdzy, aby przywrócić jej dawny blask. Jeszcze kilka lat temu przez sam jej środek przechodziła droga krajowa , a dziś mogą spacerować turyści.

Jeżeli chcecie zobaczyć zdjęcia sprzed i poczytać więcej o twierdzy i jej zwiedzaniu to zapraszamy ⬇️⬇️⬇️⬇️ Jak się spodoba to koniecznie wykopujcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Twierdza Golubac w Serbii, a w niej Zawisza Czarny

#europa #podroze #podrywajzwykopem #ciekawostki #balkany #wakacje

@SzaloneWalizki @PrzekraczajacGranice @CzteryKranceSwiata @robimypodroze @MewaWlocie @antekwpodrozy @rudeiczarne @Szpilkiwplecaku @busemprzezswiat @polegytravels @klamliwyPinokio @jakub-juszynski @TRAVELEK24_PL @ziolo22 @filipbrzostek @kocur12 @gdziebadz @Podroz-Bez-Granic @Bartosz320 @Singularity00
@Gadulec @Pojechana @antekwpodrozy @ZlapTrop @Voyagerka @jakub-juszynski

Dzisiaj nieco ciekawostek z…

Dzisiaj nieco ciekawostek z południa Malty. Tak, pomimo, że Malta jest malutka to mamy tutaj północ i południe.
Przenosimy się do rybackiej wioski Marsaxlokk i kolorowych łódeczek Luzzu. To jedno z tych miejsc na Malcie, które pozostało nadal bardzo prawdziwe i lokalne (prócz niedzielnego targu z tłumami turystów i stoiskami z chińszczyzną) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Marsaxlokk to wioska rybacka na południowym-wschodzie Malty. Tutejsza zatoczka przyciąga co roku rzesze turystów, bo to tutaj można zobaczyć największe zagęszczenie maltańskich tradycyjnych łódek rybackich – luzzu. Te mają już swoje lata, w końcu przechodzą z pokolenia na pokolenie, tak jak i wielu mieszkańców Marsaxlokk staje się rybakami, jak ojciec, jak dziadek.
Luzzu to niepodważalny symbol Malty. Kolorowe łódeczki rybackie pochodzą z początków XX wieku, ale przypominają nieco starsze, również maltańskie tradycyjne łódki – ferilla. Tradycyjnie pomalowane są na mocne kolory – żółty, czerwony, niebieski i zielony. Na dziobie Luzzu zobaczyć można oczy Horusa – mają one chronić rybaków na morzu.

Dowiecie się nieco o:
* rytuałach lokalnych rybaków
* przyjrzymy się bliżej Luzzu
* dlaczego (nie) warto wybrać się tutaj w niedzielę

Po więcej zapraszamy do ZNALEZISKA i liczymy na Wasze wykopki!

Wioska rybacka Marsaxlokk – dlaczego na Luzzu są oczy Horusa

#rudeiczarne #europa #malta #ciekawostki #podroze #podrozujzwykopem #zainteresowania #zwiedzajzwykopem #ryby

Zapraszamy do do śledzenia hashtagu #rudeiczarne jeżeli chcesz być na bieżąco z naszymi publikacjami.

Polska jest atrakcyjna -…

Polska jest atrakcyjna – zajrzyj dzisiaj z nami do warszawskich Łazienek Królewskich – Odkryj Łazienki Królewskie na nowo Wybierając się tam na spacer nawet nie wiedzieliśmy, że w Łazienkach można zobaczyć, aż tyle ciekawych miejsc.
Pomóż nam pokazać, jak piękna jest Polska i jak niewielkim wkładem wysiłku i kasy można zobaczyć naprawdę niesamowite miejsca.

#warszawa #mazowieckie #podroze #turystyka #atrakcyjnapolska #ciekawostki #zainteresowania #wykop #wakacje #polska #europa

Wracam dzisiaj do was dopiero…

Wracam dzisiaj do was dopiero po ponad miesiącu z obiecanym tutaj trip reportem. Jak to mawiają lepiej późno niż wcale ( ͡º ͜ʖ͡º)

Pragnę na początku zaznaczyć, żę kwasa jem nie od dziś. Wielokrotnie przyjmowałem dawki 200 czy 300ug. To było moje pierwsze podejście do 400ug, jednak jak się szybko okazało zlekceważyłem moc kartoników, które otrzymałem. Ci co siedzą w temacie wiedzą, że zwykle vendorzy lecą w chuja i na kartonie LSD jest znacznie mniej niż deklarują, więc tak naprawdę biorąc 200ug liczę sie zawsze z tym, że realnie będzie to ~100ug a przy 400 analogicznie 2 razy mniej. Chyba tym razem nie pykło i było im faktycznie bliżej 200ug/szt XD

Efekty zacząłem odczuwać już po ok. 30min co mnie mocno zaskoczyło, bo zwykle kwas u mnie ładuje się znacznie dłużej. Początkowy body load nie należał do przyjemnych, mogło to też wynikać trochę z mojego nastawienia i brania tego „z marszu”, bez specjalnego planu (nie polecam takiej strategi ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Sypialnia w której przebywałem zaczęła szybko nabierać kolorów, które dynamicznie się zmieniały. Czułem się jakby ktoś bawił się suwakami w Photoshopie i nie mógł zdecydować, który filtr będzie najlepszy. Rzeczy w które się wpatrywałem początkowo wirowały albo przeistaczały się, mój wzrok powoływał niektóre z nich „do życia”. Kamienny buddha, który stoi na parapecie zdawał się patrzeć na mnie podejrzliwe, natomiast kwiatek po przeciwległej stronie pokoju tętnił życiem i wprowadzał w pokoju atmosferę harmonii. Był to oczywiście tylko krótki przystanek przed prawdziwą podróżą jaka mnie czekała.

Biorąc LSD musimy liczyć się z tym, że nasza podłoga będzie falować, percepcja będzie zaburzona, umysł stanie się ultra analityczny. Przy wyższych dawkach doznania te ulegają jednak zmianie. Teraz to nie tylko podłoga falowała lecz cały pokój. Stwierdziłem, że będzie to dobry moment aby zamknąć oczy. Z trudem udało mi się włączyć przygotowany wcześniej na telefonie album Pink Floyd – Dark Side of The Moon (best ever na LSD ( ͡° ͜ʖ ͡°) i ułożyłem się wygodnie na łóżku.

Muzyka w pełni mnie pochłonęła a pod moimi powiekami zaczęły malować się obrazy, które pojawiały się w raz z rytmem muzyki. Czułem, że LSD do zabrania mnie w podróż używa nie tylko własnych sił lecz także posiłkuje się utworami, których słucham. To co widziałem było niesamowite a moje uszy dostawały orgazmu od każdej kolejnej nuty. Mimo, że wiele razy słuchałem muzyki po LSD, grzybach czy innych środkach to jeszcze nigdy nie doświadczyłem jej pełnego piękna. Zazdrościłem w tym momencie audiofilom, myśląc że może niepotrzebnie miałem bekę z ich wielotysięcznych wydatków na sprzęt audio.

Ku mojemu zaskoczeniu otworzeniu oczu niewiele zmieniło. Nie byłem w pierwszej chwili ogarnąć, że znajduję się we własnej sypialni, czułem się jakbym był w obcym miejscu, jednak nauczony wcześniejszymi doświadczeniami szybko uspokoiłem się i oddałem temu co się dzieje zamiast z tym walczyć. W tym momencie doznałem śmierci ego, stałem się częścią tego co obserwowałem, natomiast sam obserwator wydarzeń ulegną rozpłynięciu. Nie miałem kontaktu ze swoją przeszłością czy przyszłością, po prostu byłem, bez żadnego przetwarzania informacji, myśli czy wyobrażen na temat tego co się dzieje. Pierwszy raz po jakimkolwiek psychodeliku czułem się jakbym był obok czasu a nie żył według jego warunków. Widziałem jak rzeczywistość do której należę jest kształtowana z chwili na chwilę i stale ulega zmianie. Zrozumiałem wtedy jak bardzo jestem ograniczony w swoim normalnym stanie świadomości oraz jak mało wiem na temat rzeczywistości, która nas otacza.

Ciężko jest mi powiedzieć ile czasu upłynęło na peaku, miałem wrażenie, że to doświadczenie trwa bardzo długo, jednak okazało się, że minęła niespełna godzina. Wróciłem potem nieco na ziemię i dałem pochłonąć myślom na temat fizyki oraz astronomii, które są moimi hobby, jednak wiedziałem, że wszystkie „odkrycia” po kwasie to tak naprawdę głupoty na drugi dzień i starałem nie przykładać się do nich większej wagi (każdy chyba wie jak to jest przeczytać swoje wypociny na kolejny dzień xD).

Działanie środka zaczynało stopniowo słabnąć, jednak zasnąć byłem w stanie dopiero późną nocą, mimo że brałem go stosunkowo wcześnie za dnia. Po tym doświadczeniu nabrałem większego szacunku do kwasa i podejrzewam, że pozostałe kartoniki, które mi zostaną starczą na wiele dłużej niż pierwotnie zakładałem XD

Btw niedlugo robię robię podejście do 10g łysiczki więc jak ktoś jest chętny na trip raporta to zapraszam do zaplusowania komentarza ponizej i bede wolal.

#lsd #narkotykizawszespoko #psychodeliki #podroze #tripreport

wiecie co to jest wolność?…

wiecie co to jest wolność? wolność jest wtedy kiedy cały dzień łazisz sobie po mieście, a nawet po trzech i kupujesz sobie książki ofc masz już pełna biblioteczkę ale kij o to biega potem idziesz wieczorem do żabki i kupujesz sobie gwiazdki milky waya i pochłaniasz całą paczkę na sucho i rano czytasz sobie listy Osieckiej czekając na śniadanie co właśnie robię

pzdr i z fartem
– Snuffkin

#pdk #pasta #rozowepaski #podroze #podrozujzwykopem #dziendobry #ksiazki #czytajzwykopem

Przygotowania na picie,…

Przygotowania na picie, sranie i spanie w lesie.
Tak, ten z tyłu to profesjonalny plecak XD
Nie mam pojęcia jak ja to tam większość upcha rzeczy… Których jwscze nawet nie ma tu na zdjęciu XDDD

#las #podroze #bushcraft #fotografia

WYPROWADZAM SIĘ NA BALI! Po…

WYPROWADZAM SIĘ NA BALI!

Po przygodach #wietnamwpjoterze, przyszedł czas na tag #turcjawpjoterze, ale szybko okazało się, że w Stambule zrobiło się chłodno, ponuro, a ponadto wprowadzili lockdown niedługo po tym w Polsce. Ja tym samym zacząłem już planować swoją wyprowadzkę stamtąd, a tag umar.

Ale czas na powrót do Azji, a więc #baliwpjoterze.

Na Bali miałem lecieć już 13 stycznia, ale krótko po nowym roku wprowadzili całkowity zakaz przyjezdnych. Bali było i jest zamknięte od dawna na wizy turystyczne, ale da się to obejść uzyskując wizę biznesową.
Zwięzłe info o wizie biznesowej:
• W użyteczności praktycznie niczym się nie różni od wizy turystycznej
• Uzyskuje się ją przez pośrednika (aktualnie chyba nie wydają nowych wiz biznesowych)
• Koszt wizy zależy od pośrednika – ja najtańszą z najtańszych uzyskałem za 313$. Czas oczekiwania na wydanie do 14 dni roboczych, ale otrzymałem ją po 7-10 roboczych. Za szybsze wydanie wizy płaci się 500-550$. Przy sprawdzaniu cen warto mieć na uwadze, że do ceny końcowej często doliczają 10% VAT.
• Od wydania wizy mamy 90 dni na przekroczenie granicy z Indonezją. Potem wiza ważna jest 2 miesiące, a przedłużenie jej to bodajże ~180 zł miesięcznie. W sumie maksymalnie bez wyjazdu z Indonezji możemy tam przebywać 6 miesięcy.
• Do wydania wizy biznesowej potrzebne są: bilet powrotny/na dalszą podróż (wystarczy nieopłacona rezerwacja na samolot), wyciąg z konta z minimum 1.5k$, ubezpieczenie pokrywające covid. Wymagany jest też test PCR na covida po angielsku, który ma maksymalnie 7 lub 3 dni (ciągle się to zmienia) + przy wlocie do Indonezji obowiązuje ta sama zasada.

W końcu otworzyli Bali na wizy biznesowe i lecimy 28 lutego. Na miejscu czeka nas 5 dni kwarantanny w Jakarcie, kilka dodatkowych dni zwiedzania miasta, a następnie samolot prosto na Bali. W kolejnym wpisie opiszę pierwsze wrażenia i kwarantannę.

Zapraszam do obserwowania tagu #baliwpjoterze oraz pierdół na Insta

pokaż spoiler #podroze #podrozujzwykopem #indonezja #azja #emigracja #emigrujzwykopem #bali i #feuernabali pod osoby zainteresowane Bali